X
X
Menu główne
Menu kategorii
facebook

Ania Makar w rozmowie tuż przed sezonem jesiennym :)

01 wrz. 2021

Tuż przed rozpoczęciem sezonu jesiennego, na nasze pytania odpowiada Ania Makar – Mistrzyni Polski Bikini Fitness Masters‘20 IFBB, trener personalny.

1. Ania – za Tobą kilka startów w zawodach sylwetkowych. Kiedy czułaś się najswobodniej na scenie? Które zawody wspominasz najlepiej?

Ania Makar: Z każdym kolejnym startem rośnie obycie ze sceną, nabiera się doświadczenia i jest trochę łatwiej opanować emocje. Mimo wszystko, za każdym razem jest to duże przeżycie, zwieńczenie wielomiesięcznych przygotowań i tylko kilka minut by wyróżnić się wśród innych formą i prezencją sceniczną. Każdy start traktuję priorytetowo i każdy jest moim ulubionym, bo wnosi coś nowego. Lubię zbierać doświadczenie, bo jest to bardzo budujące.

2. Kto obecnie przygotowuje Cię do zawodów?

Ania Makar: Moim trenerem jest zawodniczka i trenerka z wieloletnim stażem i dużymi osiągnięciami na obu polach - Magda Koral - Stawisiński.

Ania Makar

3. Jak wyglądają Twoje plany na najbliższą, sportową przyszłość?

Ania Makar: Rozpoczyna się właśnie sezon jesienny i oprócz startów krajowych w październiku prawdopodobnie pokażę się również na scenie europejskiej.

4. Zostaniesz w federacji IFBB?

Ania Makar: Tak, zostaję w IFBB, na tą chwilę nie planuję zmian jeśli chodzi o federację.

5. Skąd w ogóle wziął się w Twojej głowie pomysł na starty w zawodach sylwetkowych? Od czego się zaczęło?

A.M.: Mocne treningi siłowe były mi bliskie od wielu lat, prawdopodobnie zobaczyłam gdzieś zdjęcie zawodniczek i maszyna ruszyła ;) Założenie było takie, że wychodzę raz na debiutach żeby udowodnić sobie, że potrafię przygotować sylwetkę na scenę. Aktualnie zaczyna się trzeci rok startów i jeszcze nie planuję zakończenia kariery :))

Ania Makar

6. Kto jest Twoją największą motywacją – posiada wg Ciebie najlepszą sportową sylwetkę?

A.M.: Jest wiele zawodniczek, które bardzo podziwiam, ale zdecydowanie najbardziej motywuje mnie i napędza do działania mój własny progres. Wiem, że ciężką pracą mogę osiągnąć to czego chcę a to bardzo dodaje skrzydeł.

7. Zdarzają Ci się gorsze dni? Jak wtedy się motywujesz?

A.M.: Jak najbardziej zdarzają mi się gorsze dni, choć w morzu obowiązków mój własny trening jest zazwyczaj fajną odskocznią i "odpoczynkiem" dla głowy. Kiedy dopada mnie leń (baaaardzo rzadko) po prostu idę na siłownię z myślą, że najgorszy trening to ten, który się się nie odbył.

8. Jak reagują Twoi bliscy na taki właśnie sport? Jak wiadomo musisz trzymać pewien reżim jedzeniowy i treningowy. Bywa ciężko?

A.M.: Grono moich bliskich jest bardzo wąskie. Ci, którzy przy mnie są rozumieją, wspierają. Zdanie innych ma dla mnie już zdecydowanie mniejsze znaczenie, nie utrzymuję relacji, które nie są dobre i wartościowe.

9. Twoje ulubione ćwiczenie i najlepsza grupa mięśniowa?

A.M.: Aktualnie mam priorytet na nogi i naprawdę lubię je mocno katować. W moim planie królują różne warianty przysiadów i to one są jednymi z moich ulubionych ćwiczeń.

10. Jakieś rady dla początkujących zawodniczek?

A.M.: Moja rada: przezwyciężyć strach i próbować! Nie liczyć od razu na sukces, bawić się, rozwijać, zbierać doświadczenie. Zachować pokorę i nie szukać dróg na skróty. To bardzo ciężka dziedzina sportu, mnóstwo pracy i wyrzeczeń, ale jednocześnie ogromna próba charakteru.

Przeczytaj także

x
Zapisz się do newslettera