X
X
Menu główne
Menu kategorii
facebook

Obawy Twojej podopiecznej - dlaczego kobiety wolą trenerki

21 grudnia 2020

Niezależnie od tego, jak dobrym trenerem jesteś i jakich metod używasz do zdobycia klientów, czasami pojawiają się trudności w komunikacji z klientem. Zapytałam, więc trzech kobiet, które na swoją trenerkę wybrały kobietę, dlaczego akurat ona, jakimi kryteriami kierowały się przy wyborze oraz jakie miały obawy przed pierwszym treningiem.

WIĘCEJ WSPÓLNYCH TEMATÓW

Dla pierwszej z nich istotną kwestią była nić porozumienia między kobietami. Jej obawy dotyczyły braku wspólnych tematów z mężczyzną i panującej niezręcznej ciszy. W tej sytuacji ciężko by jej było się otworzyć i w pełni zaufać.

WSTYD

Druga natomiast, ze względu na swoje kompleksy związane z dodatkowymi kilogramami, wolała nie współpracować z mężczyzną. Kobiety posiadające dużą ilość kompleksów nie potrafią się rozluźnić i czerpać przyjemności z treningów, zwłaszcza z płcią przeciwną. Obawiają się braku zrozumienia, że nie podołają ciężkim treningom i szybko zrezygnują. Dodatkowo dużym dyskomfortem jest już samo ćwiczenie pośród dużej ilości mężczyzn i wystawienie się, jej zdaniem, na ocenę.

KOSZT

Obawy trzeciej kobiety, z którą rozmawiałam związane były z kosztem współpracy z trenerem personalnym. Sądziła, że wydatek ten bardzo nadszarpie jej miesięczny budżet. Dopiero spotkanie bezpośrednie z trenerką, na pierwszej konsultacji, uświadomiło jej, że cena nie jest wygórowana.

Wszystkie trzy kobiety natomiast zgodnie twierdziły, że pierwszą barierą do pokonania było dla nich samo przekroczenie drzwi siłowni. Każda z nich uważała, że nie potrzebuje w swoim życiu takiej aktywności, a dopiero splot dziwnych wydarzeń prowadził ich na siłownię. U jednej była to chęć dorównania mężowi podczas biegu Runnmageddon, u drugiej zbyt głośna muzyka na zajęciach fitness, a u trzeciej przypadkowa rozmowa z koleżanką.

Wśród kobiet pokutuje też błędne przekonanie, że trening na siłowni „zrobi z nich faceta”. Stąd wynikają spore obawy przed rozpoczęciem treningu siłowego. Należałoby więc odpowiednio przekonać i zmotywować klientki oraz wytłumaczyć im zasady, na jakich odbywa się trening.

Wszystkie podopieczne zgodnie też twierdziły, że do treningów z mężczyzną przekonałaby ich jego empatia, zrozumienie i przede wszystkim brak oceniania z góry. Ważne jest, aby stworzyć podopiecznej taki komfort zachowania i wypowiedzi, aby czuła więź i chętnie wracała. Podopieczne zgodne były także, co do wartościowego, „kobiecego” portfolio w dorobku trenera. Wszak wiadomo, że poczta pantoflowa działa najlepiej 😊

 

Polecamy także:

Nowe obostrzenia dla branży sportowej

x
Zapisz się do newslettera