X
X
Menu główne
Menu kategorii
facebook

„Przedsiębiorcy źle przyjęli rady niektórych polityków, aby zamykali siłownie i otwierali produkcję szpitalnych łóżek."

12 wrz. 2021
źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Z „Raportu o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2020” PARP wynika, że mikro, małych i średnich firm działa w Polsce 2,15 mln. Przeważają przedsiębiorcy i mikrofirmy zatrudniające do 10 osób – jest ich 96,7%. Małych jest 52,7 tys, a średnich 15,2 tys.

Z kolei z raportu PwC „Polski mikro, mały i średni biznes w obliczu pandemii Covid-19. Przychody, płynności i reakcje na wstrząs” wynika, że ponad jedna trzecia polskich firm w miesiącu po wprowadzeniu pierwszego lockdownu odnotowała przekraczający 50% spadek przychodów r/r.

MŚP ograniczały działalność albo ją wstrzymywały. W pierwszej fali pandemii niewielki odsetek zdecydował się na przebranżowienie działalności. Tylko co 10 firma z sektora handlowego odważyła się na ten krok.

Rzecznik MŚP, A. Abramowicz uważa, że mówienie o przebranżowieniu w kontekście Covid-19 nie jest najszczęśliwszym terminem. Firmom podejmowanie podobnych decyzji nie przychodziło łatwo. Musiały bowiem porzucić dotychczasowe doświadczenia, zwyczaje czy długo budowaną markę.

Dodatkowo, jak mówi Rzecznik, „Przedsiębiorcy źle przyjęli rady niektórych polityków, aby zamykali siłownie i otwierali produkcję szpitalnych łóżek. Traktowali je jak policzek.” Trudno się jednak dziwić takiej reakcji, gdyż ciężko jest pozbyć się z dnia na dzień swojego biznesu i zainwestować w nowy. Rzecznik MŚP apelował więc o szybkie otwarcie gospodarki i realne rekompensaty dla wszystkich poszkodowanych firm.

Na dzień dzisiejszy nie ma żadnych wiarygodnych danych nt ilości firm, które przeszły udaną metamorfozę biznesową. Dużo łatwiej za to wskazać ofiary pandemii niż beneficjentów kryzysu.

Wiadomo, że najwięcej ubyło firm prowadzących działalność rozrywkową i rekreacyjną, świadczących usługi transportu pasażerskiego, organizatorów turystyki i taksówek.

Przedsiębiorcy byli też zawiedzeni oferowaną pomocą rządową, która początkowo uzależniania była od widniejącego w rejestrze PKD, a nie od rzeczywiście prowadzonej przez nich działalności gospodarczej.

Wiele firm, w tym siłowni, wyszło jakoś z kryzysu. Na szczęście klienci powrócili do swoich przyzwyczajeń i ulubionych miejsc. Co trzeci przedsiębiorca uważa, że w ciągu najbliższego półrocza sytuacja w jego branży zdecydowanie się poprawi, a jedna czwarta firm upatruje nawet w pandemii szansy na rozwój. Być może też ludzie po prostu przyzwyczaili się do życia z wirusem obok.

Niestety, zdaniem rzecznika MŚP, firmy nie są przygotowane na kolejny lockdown, bo poprzednie fale pandemii mocno nadwyrężyły ich sytuację finansową.

Przeczytaj także

x
Zapisz się do newslettera